3. TYPOWY DZIEŃ WAKACYJNY
Pierwsza część typowego dnia…
Typowy dzień plażingowy, których mieliśmy
w Rabac kilka wyglądał mniej więcej tak:
1. – pobudka skoro świt (tak ok. 10.00),
śniadanko, pakowanko sprzętów, prowiantu itp.
2. – zjazd serpentyną z przecudownym
widokiem na turkusową zatoczkę porciku w Rabac
3. – poszukiwanie parkingu…,
lecz już trzeciego dnia dokonaliśmy super
odkrycia: jedzie się do końca drogi, aż do strefy hotelowej, tam jest szlaban
(czyt.: automat do pobierania biletów parkingowych), wjeżdża się i kawałek
dalej bez problemu znajduje się parking prawie przy samej plaży (opłata jak na
standardy chorwackie jest super przystępna: 5 kun. za 1 godz., lecz powyżej 3
godz. pobytu płaci się 15 kun. i można parkować do wieczora…)
4. – poszukiwanie miejsca na plaży (im
bliżej południa tym problem staje się poważniejszy…)
w części hotelowej jest mnóstwo uroczych
zatoczek z mini plażami, oraz krystalicznie turkusową wodą, lecz chętnych na te
atrakcje również nie brakuje , mimo to zawsze jakąś miejscówkę uda się znaleźć
5. – plażing oraz kąpiel z nurkowaniem w
tym ciepłym morzu, to główny punkt dnia oraz mega atrakcja
6. – po wyczerpaniu zapasów prowiantu lub
po pierwszych objawach porażenia słonecznego następują czynności odwrotne do
opisanych wcześniej tzn.:
koniec plażingu, opuszczenie plaży, zwolnienie miejsca parkingowego, wjazd serpentyną do góry, rozpakowanie sprzętu, prowiantu itp. (aaaa, nieee, prowiant przecież już zjedliśmy na plaży…
koniec plażingu, opuszczenie plaży, zwolnienie miejsca parkingowego, wjazd serpentyną do góry, rozpakowanie sprzętu, prowiantu itp. (aaaa, nieee, prowiant przecież już zjedliśmy na plaży…
Druga część typowego dnia…
1. – po powrocie z plażingu następowała
konsumpcja obiadokolacji, albo w pokoju, albo na dworze wśród palm, kaktusów
itp. roślinności
2. – po chwili odpoczynku następowała
popołudniowa kąpiel w naszym basenie, a następnie partyjka szachów, gra w
karty, ligretto itp.
3. – ok. 20 wyruszaliśmy ponownie
serpentyną do Rabac, na wieczorne romantyczne spacery o zachodzie słońca,
bardzo dłuuuugą, cudowną promenadą ciągnącą się wzdłuż wybrzeża,
4. – promenadę można podzielić na dwie
części (choć stanowi ona całość), od strony portu jest pełno knajpek,
kawiarenek, lodziarni, straganow z pamiątkami itp., natomiast idąc w przeciwnym
kierunku, wzdłuż hoteli, można podziwiać uroki cudownych skalnych zatoczek,
rozmaitej roślinności i kwiatów, jest mini latarnia morska, a wszystko to
otacza bajeczny Adriatyk
5. – spacerując każdego wieczora tym
romantycznym szlakiem zapomina się o wszystkich problemach dnia codziennego i
ładuje akumulatory na czas po wakacjach
Komentarze
Prześlij komentarz