Wyruszamy na wycieczkę do rezerwatu
Kamenjak.
Poczytałem trochę o tej atrakcji.
O nieziemskich widokach, najczystrzej wodzie w całym Adriatyku, mrożących krew w żyłach klifach oraz panujących tam saharyjskich upałach.
I powiem Wam szczerze, wszystko całkowicie się potwierdziło.
Poczytałem trochę o tej atrakcji.
O nieziemskich widokach, najczystrzej wodzie w całym Adriatyku, mrożących krew w żyłach klifach oraz panujących tam saharyjskich upałach.
I powiem Wam szczerze, wszystko całkowicie się potwierdziło.
Ale zacznijmy od początku.
Z Puli należy kierować się na południe, do
miejscowości Premantura.
Droga jest bardzo malownicza i prowadzi wzdłuż dużego zalewu, z licznymi kempingami, pełnymi turystów.
Droga jest bardzo malownicza i prowadzi wzdłuż dużego zalewu, z licznymi kempingami, pełnymi turystów.
Przed wjazdem do parku kupujemy bilet w
jednej z kas w centrum Premantury (całodniowy, samochodowy kosztował 40 kun.).
Wjazd do rezerwatu odbywa się przez automatyczne bramki.
Po ich przejechaniu wkraczamy do całkiem innej krainy.
Wjazd do rezerwatu odbywa się przez automatyczne bramki.
Po ich przejechaniu wkraczamy do całkiem innej krainy.
Można by ją porównać z Księżycem, lecz
przyjęło się, że ta metafora zarezerwowana jest dla Wyspy Pag.
To może… Sam nie wiem…
To może… Sam nie wiem…
Wygląda to mniej więcej tak.
Z drogi asfaltowej zjeżdżamy na szutrową,
której kolor to mieszanka piasku, mąki i kredy…
Wszystko pokryte jest pyłem: drogi, trawy, krzewy, drzewa no i samochody.
Do tego niemiłosierny żar lejący się z nieba powoduje, że czujemy się jak na patelni.
Wszystko pokryte jest pyłem: drogi, trawy, krzewy, drzewa no i samochody.
Do tego niemiłosierny żar lejący się z nieba powoduje, że czujemy się jak na patelni.
My jadąc autem z klimą w kłębach pyłu
byliśmy w szoku, ale byli śmiałkowie (i to wcale nie mało), którzy tą
parokilometrową trasę pokonywali rowerami, a nawet… PIESZO…
PEŁEN SZACUN !!!
Na szczęście bliżej morza roślinność jest
w kolorach naturalnych i komponuje się z pięknymi plażami.
Jest ich wiele, po obu stronach półwyspu, a w romantycznych zatoczkach cumują liczne jachty.
Lecz główna atrakcja rezerwatu, zapierająca dech w piersiach, znajduje się na samym południowym cypelku…
Ale o tym napiszę następnym razem, bo słów mało, by oddać urok tego miejsca ...
Jest ich wiele, po obu stronach półwyspu, a w romantycznych zatoczkach cumują liczne jachty.
Lecz główna atrakcja rezerwatu, zapierająca dech w piersiach, znajduje się na samym południowym cypelku…
Ale o tym napiszę następnym razem, bo słów mało, by oddać urok tego miejsca ...
Komentarze
Prześlij komentarz