11. FAŻANA.
Wracając z Rovinj do Puli zaciekawił mnie drogowskaz zachęcający do wyprawy na Wyspy Brijuni.
A że nie było daleko, postanowiłem
podjechać i zobaczyć jak to wygląda z bliska.
Droga doprowadziła mnie do Fażany, małego miasteczka portowego będącego bazą wypadową na te bardzo znane wyspy.
Droga doprowadziła mnie do Fażany, małego miasteczka portowego będącego bazą wypadową na te bardzo znane wyspy.
Na miejscu były dwa duże parkingi.
Jeden przy drodze, obok zabytkowego cmentarza, oraz drugi, przy samym morzu.
Wybrałem opcję wygodniejszą i po wyjściu z samochodu znalazłem się od razu w części portowo-handlowo-plażowo-zabytkowej miasteczka.
Jeden przy drodze, obok zabytkowego cmentarza, oraz drugi, przy samym morzu.
Wybrałem opcję wygodniejszą i po wyjściu z samochodu znalazłem się od razu w części portowo-handlowo-plażowo-zabytkowej miasteczka.
Długa plaża (nie za ciekawa) łączy
się z bazarem, wypełnionym pamiątkami.
Dalej jest mały port.
Stąd stateczki wożą turystów na Wyspy Brijuni.
Dalej jest mały port.
Stąd stateczki wożą turystów na Wyspy Brijuni.
Ze względu na późną porę nie
planowałem wyprawy, ale miałem nadzieję choć zobaczyć tą atrakcję z lądu.
Niestety nie wiele było widać, bo teren jest płaski, a i wyspy oddalone są dość
znacznie.
Pozostała mi przechadzka po porcie.
Warto dojść na sam cypelek portowego
falochronu.
Jest tam romantyczna, kolorowa ławeczka, a obok niej znajdują się dwa koty… (a może to jest foka??? oceńcie sami na zdjęciu).
Jeden z nich „leży” zwinięty w kłębek, a drugi „wdrapuje” się na drewnianą kłodę.
Są na niej dwa przyciski włączające nastrojowe melodie, przy dźwiękach których można podziwiać na w/w ławeczce piękne widoki zanurzającego się w Adriatyku słońca.
Jest tam romantyczna, kolorowa ławeczka, a obok niej znajdują się dwa koty… (a może to jest foka??? oceńcie sami na zdjęciu).
Jeden z nich „leży” zwinięty w kłębek, a drugi „wdrapuje” się na drewnianą kłodę.
Są na niej dwa przyciski włączające nastrojowe melodie, przy dźwiękach których można podziwiać na w/w ławeczce piękne widoki zanurzającego się w Adriatyku słońca.
Część zabytkową stanowi duży plac z
kafejkami, stary kościół z dzwonnicą oraz parę uliczek z ładnymi kamieniczkami.
Całość tworzy niewielką, ale bardzo urokliwą starówkę, w której życie toczy się
jakby na zwolnionych obrotach.
Myślę, że kiedyś tu wrócę, aby
wypłynąć do rezerwatu Brijuni.
Podobno warto…








Komentarze
Prześlij komentarz